25 Lat chodziłam po świecie, sfrustrowana, pełna lęku, smutna i ciągle wyczekująca katastrofy w moim życiu. Czułam pustkę, którą chciałam żeby ktoś zapełnił. Móc poczuć się kochaną, wspieraną i akceptowaną. Podczas całej tej podróży towarzyszył mi toksyczny wstyd za to jaka jestem ( bo przecież jestem wybrakowana, dlatego nie ma przy mnie osoby która się mną zajmie) Wewnętrzne napięcie regulowałam chodząc na imprezy i z reguły upijając się do urwanego filmu. To był mój mechanizm obronny żeby się nie rozlecieć na drobne kawałki. Stłumić wszystko co czuję i udawać że tego nie ma. Na szczęście w końcu się ocknęła z tej autodestrukcji i zaczęłam szukać pomocy. Między innymi były to mitingi dla DDA/ DDD poznałam tam wspaniałych ludzi, którzy wspierali mnie w moim zdrowieniu. Ale to co było dla mnie najważniejsze to to że poznałam siebie w końcu zrozumiałam co się ze mną dzieje dlaczego tak reaguje, dlaczego towarzyszy mi ta straszna pustka, dlaczego wszystko we mnie wrzeszczy z rozpaczy. Poznałam między innymi swoje cechy, które rzutowały na całe moje życie. I okazało się że wszystko ze mną w porządku, że to normalne że tak mam, że to tylko bagaż z dzieciństwa, który niosę ze sobą w dorosłym życiu. Do tej pory pamiętam ile bólu, łez, smutki ale i ulgi było we mnie w tamtym momencie bo wreszcie zobaczyłam siebie. Stanęłam ze sobą w prawdzie. Kinga Dorosłe Dziecko Alkoholika. Wiem że to tylko cząstka mnie i wysyłam tej części mnie światło i miłość. Dziś dziękuje za wszystkie doświadczenia z dzieciństwa, nawet te najgorsze i niszczące moje poczucie własnej wartości. Bo dzięki nim dzisiaj jestem taka, a nie inna i znalazłam swoje życiową drogę. A dzięki pracy nad sobą dorastam emocjonalnie i opiekuje się sobą najlepiej jak umiem w tym momencie. A że ta podróż nigdy się nie kończy to będzie już tylko lepiej.

Przyszła do mnie myśl że może i Ty szukasz siebie i potrzebujesz zrozumieć co się z Tobą dzieje. Więc o to cechy DDA/DDD:

  1. Staliśmy się wyizolowani i pełni lęku wobec ludzi i tych, których uznajemy za autorytety.
  2. Staliśmy się osobami poszukującymi akceptacji, tracąc w tym procesie własną tożsamość.
  3. Jesteśmy przerażeni gniewem innych i jakąkolwiek osobistą krytyką.
  4. Staliśmy się alkoholikami lub poślubiliśmy alkoholika, albo mamy oba te problemy równocześnie; lub też znaleźliśmy kogoś o osobowości kompulsywnej, jak np. pracoholik, w celu zaspokojenia naszej niezdrowej potrzeby bycia porzucanym.
  5. Przeżywamy swoje życie z pozycji ofiary; ta słabość przyciąga nas do osób, z którymi tworzymy relacje przyjacielskie i miłosne.
  6. Mamy nadmiernie rozwinięte poczucie odpowiedzialności, dlatego łatwiej jest nam troszczyć się o innych, niż o siebie; to pozwala nam nie przyglądać się zbyt dokładnie własnym brakom.
  7. Czujemy się winni, gdy stając we własnej obronie nie ustępujemy innym.
  8. Staliśmy się uzależnieni od zdenerwowania (podekscytowania).
  9. Mylimy miłość z litością, mając tendencję do „kochania” tych, których jest nam żal i których możemy „ratować”.
  10. Zamroziliśmy nasze uczucia z traumatycznego dzieciństwa oraz straciliśmy zdolność ich przeżywania i wyrażania, ponieważ jest to bardzo bolesne (zaprzeczanie).
  11. Osądzamy siebie surowo i mamy bardzo niskie poczucie własnej wartości.
  12. Mamy cechy osobowości zależnej. Przerażeni opuszczeniem, zrobimy wszystko, aby utrzymać związek i nie doświadczyć bolesnych uczuć związanych z porzuceniem, których doświadczyliśmy wychowując się z chorymi ludźmi, zawsze niedostępnymi dla nas emocjonalnie.
  13. Alkoholizm jest chorobą rodziny, staliśmy się para-alkoholikami (współuzależnionymi), przejmując cechy tej choroby, nawet jeśli sami nie używaliśmy alkoholu.
  14. Para-alkoholicy (współuzależnieni) reagują zamiast działać.

Dodam tylko że te cechy ma większość populacji więc nie należy konkretnie utożsamiać się z tym że w domu musiał być alkohol i musiały dziać się złe rzeczy. Ponieważ problemy emocjonalne pojawiają się wszędzie tam gdzie brakuje miłości, akceptacji i zrozumienia. Natomiast alkoholizm jest tak dużym problemem społeczeństwa że można powiedzieć że jest już normą.

Tutaj podaję link do strony tam jest więcej informacji o tej tematyce www.dda.org.pl

Wspieram z miłością, Kinga

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

I accept the Privacy Policy

%d bloggers like this: